Szpital Położniczo-Ginekologiczny

porody bezpłatne w ramach kontraktu z NFZ

Domowe BHP w 5 krokach

Czyli jak zadbać o bezpieczeństwo naszego malucha
w domu.

Gdy na świecie pojawia się maleństwo, to czas, w którym nasze dotychczasowe życie ulega znacznym zmianom i oznacza prawdziwą rewolucję. To, co było przedtem najważniejsze, schodzi na dalszy plan. Nagle zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy odpowiedzialni za tę maleńką istotę. To właśnie naszym obowiązkiem, jako rodzica, będzie zapewnienie dziecku bezpieczeństwa w domu. Aby maluch był bezpieczny, musimy określić jasne i konkretne zasady, których będziemy przestrzegać, a także właściwie przygotować nasze mieszkanie lub dom.

Krok pierwszy – czyste powietrze!

Nie oszczędzajmy na czujnikach tlenku węgla, gazu czy dymu. Z pozoru wydaje się to błahostką, a dla niektórych jest niepotrzebną inwestycją. Wielu z nas myśli – „a co może się stać?” Szczególnie jeśli mamy piecyki gazowe, nie powinniśmy oszczędzać. Zakup czujnika tlenku węgla może nie należy do najtańszych, bo jest to wydatek rzędu kilkuset złotych, ale może uratować życie. Zatem – czy warto oszczędzać, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo nasze i naszego dziecka? W statystykach zatruć, tlenek węgla zajmuje niechlubne trzecie miejsce, po zatruciach lekami i alkoholem. Warto zaznaczyć, że w niektórych państwach, np. Belgii czy Francji, montowanie detektorów jest obowiązkowe. Pamiętajmy również o regularnym wietrzeniu pomieszczeń, szczególnie tam, gdzie są wspólne piony wentylacyjne. Przy zakupie mieszkania lub domu zwracajmy uwagę, jakich materiałów użył deweloper, warto zapytać o rodzaj klejów, farb i materiałów wykończeniowych (czy są np. antyalergiczne i posiadają certyfikaty jakości).

Krok drugi – bezpieczny prąd!

W pierwszych latach życia, dzieci interesuje praktycznie wszystko. W związku z tym ważną kwestią jest sprawa zabezpieczenia kontaktów elektrycznych, które mogą przysporzyć nam nie lada kłopotów. Bardzo często dzieci kuszą mniejsze lub większe dziurki, np. w ścianie, do których można coś włożyć. Wszelkie gniazdka w ścianach powinny być zabezpieczone plastikowymi zaślepkami. Zatyczki zabezpieczające zmniejszają ryzyko wetknięcia przez dziecko palców lub przedmiotów do gniazdka. Można je stosować w gniazdkach z uziemieniem i bez uziemienia. Są to produkty niezbędne w każdym domu, które niewiele kosztują, są proste w zastosowaniu, a zapewniają naszym dzieciom ochronę przed porażeniem prądem.

Krok trzeci – bezpieczne schody!

Jeśli w naszym domu posiadamy schody, to ich właściwe zabezpieczenie powinno być priorytetem. Młody człowiek jest niezwykle ciekawy świata, a schody to dla niego niemałe wyzwanie. Dlatego w tym przypadku nie ma żadnej taryfy ulgowej! Pamiętajmy – niezabezpieczone lub niewłaściwe zabezpieczone schody stanowią poważne zagrożenie utraty zdrowia lub życia naszego dziecka. Wiadomo, dzieci szybko rosną, i jest to sytuacja przejściowa, ale musimy zrobić wszystko, aby nasze maluchy nie wchodziły i nie schodziły ze schodów bez opieki osób dorosłych. Warto więc na ten okres zamontować bramkę ochronną przy wejściu na schody. Jeśli pokój naszego maluszka znajduje się na piętrze, koniecznie zamontujmy ją również tam. Niektóre bramki ochronne można montować rozporowo, bez ingerencji w elementy schodów lub drzwi, ale warto sprawdzić, czy mają odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa. Bramka powinna spełniać wymagania europejskiej normy EN 1930:2011. Elementy blokujące oraz mocujące bramkę w przejściu powinny być odpowiednio mocne i wytrzymałe oraz wykluczać możliwość manewrowania nimi przez dziecko w wieku do 24 miesięcy. Jednak pamiętajmy – nawet najlepsza bramka nie będzie spełniać swojej roli, jeśli wszyscy dorośli domownicy nie nabiorą stałego nawyku ich zamykania. Jeśli w domu mamy kominek, warto go osłonić specjalnym, ruchomym (dla dorosłych) ogrodzeniem. Takie rozwiązanie można również zastosować latem, aby odciąć dziecku drogę na taras lub do ogrodu.

Krok czwarty – bezpieczna kuchnia!

uchnia to dla dziecka miejsce fascynujące, jest w niej dużo ciekawych przedmiotów, akcesoriów – o wiele bardziej intrygujących niż znane im zabawki. Niestety, w wielu przypadkach kuchnia bywa poważnym zagrożeniem dla dziecka. Wystarczy chwila nieuwagi, aby paluszki powędrowały np. w stronę płomienia palnika, czy rozgrzanego piekarnika. Dlatego musimy pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Jeśli gotujemy, pamiętajmy o rozmieszczeniu garnków na palnikach lub polach grzewczych blisko ściany. Właściwie zabezpieczmy wszystkie ostre narzędzia: noże, widelce, tasaki, obierki do warzyw, tak aby nie znajdowały się w zasięgu wzroku naszej pociechy. Zawsze wyłączajmy z prądu urządzenia kuchenne typu blendery, miksery, krajalnice czy młynki. Bardzo niebezpieczny dla dziecka może okazać się piekarnik czy płyta grzejna, nagrzane do bardzo wysokich temperatur mogą spowodować oparzenie. Obecnie nowoczesne piekarniki wyposażone są w specjalne zabezpieczenia minimalizujące ryzyko wypadków z udziałem dzieci, są to tzw. „zimne drzwi”. Dzięki wykorzystaniu właściwości izolacyjnych drzwi piekarnika są zawsze chłodne, nawet wtedy, gdy temperatura w jego wnętrzu osiąga maksymalną wartość. Podobnie jest z płytami indukcyjnymi, które podczas gotowania nie nagrzewają się. Urządzenie, nawet jeśli jest włączone, zaczyna działać dopiero, gdy położymy na nim patelnię lub garnek.

Dla naszych dzieci fascynujące są wszelkie pokrętła. Dlatego, aby uniknąć przypadkowych uruchomień urządzeń kuchennych (np. kuchenki gazowej), warto wybrać modele z chowanymi kurkami. Przyjdzie taki moment, gdy nasze dziecko zacznie z radością otwierać wszystkie szuflady i szafki. Powinniśmy wówczas uchronić małe rączki przed przypadkowym przytrzaśnięciem poprzez montaż blokady lub zastosować fronty meblowe bez uchwytów. Dobrym rozwiązaniem może być wyznaczenie dziecku specjalnej szafki w kuchni, w której będzie mógł swobodnie buszować. Przechowujmy w niej plastikowe garnki, sitka itp.

Wszelkie niebezpieczne detergenty, których skład może być niebezpieczny dla dziecka np. w przypadku połknięcia, w kontakcie ze skórą, oczami), umieśćmy w górnych szafkach lub w zamykanej na klucz dolnej szafce. Choć wydaje się to dziwne, dzieci uważają kosz na śmieci za wyjątkowo interesujący obiekt i są one aż nazbyt ciekawe, co znajduje się w jego środku. Dlatego powinniśmy również właściwie zabezpieczyć miejsca, w których przechowujemy odpady.

Właściwie zabezpieczmy również wszelkie szklane elementy w kuchni, które mogą zranić dziecko. Nigdy nie zostawiajmy naczyń z gorącymi płynami blisko krawędzi blatu, nigdy nie trzymajmy na wierzchu zapałek czy zapalniczek.

Krok piąty – upadki i urazy pod kontrolą

Najczęściej upadkom ulegają małe dzieci. Poważnych upadków z większej wysokości możemy uniknąć, stosując się do kilku zasad. Nigdy nie zostawiajmy krzeseł blisko parapetów, stołów, blatów kuchennych, na które nasza pociecha mogłaby wejść. Nie zostawiajmy dziecka samego na tapczanach czy przewijakach. Starajmy się wycierać podłogę po kąpieli, w miarę możliwości zlikwidujmy wszystkie progi w domu, podklejmy wykładziny.

Podsumowując: jako rodzice bądźmy zawsze przewidujący! Kierujmy się zasadą: bezpieczny dom – to szczęśliwy dom. Warto zapewnić dziecku najwyższy poziom bezpieczeństwa. Tak naprawdę to inwestycja na teraz, która będzie miała znaczenie przez całe jego życie.

Piotr Król

Główny Specjalista BHP

Czytaj także

16 lipca

Zapraszamy na Dzień Otwarty

Szpitala i Szkoły Rodzenia Ujastek

Strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies.